Notując

styczeń20

Bliskość lodu.

dodano: 20 stycznia, 14:03 przez NocnaOdyseja


 Człowiek to jednak istota bardzo niewdzięczna.Wydaje mu się,ze powinien mieć wszystko. Kiedy już dostaje to,co chce wciąż czuje pewien niedosyt,jakby ktoś podebrał mu jeden puzzel z jego życia. Gonimy nieustannie za swoim pragnieniami.Czasem nie mamy odwagi,aby po nie sięgnąć,a czasem po prostu jest nam perfidnie mało trzymając je za wodze namacalności.Personalnie brakuje...



grudzień2

Przykryta puchem siebie.

dodano: 2 grudnia 2017 przez NocnaOdyseja


 I chciałabym wierzyć,że los znów mnie nie wystawił. Natknęłam się na swoje drugie odbicie w lustrze. Przygryzało dolną wargę, oplatało poszczególne skrawki ciała, wzruszało zbyt często i uśmiechało o poranku. Jak wariatka, która tańczy na niewzruszonym padole ziemskim,mając nadzieję,że jeszcze będzie dane. Ja chyba nie obawiam się, że smutek kiedyś na dobre się...



wrze.22

Potargałeś nasze serca.....

dodano: 22 września 2016 przez NocnaOdyseja


Nic nie stanęło w miejscu. Powietrze cyrkuluje się mrożnie, woda płynie w rwącej rzece, łzy w mniejszej już ilości przechodzą przez moje rzęsy, dzieci stawiają kolejne kroki na swojej drodze dzieciństwa. Nie widziałam Cię już od siedmiu miesięcy. Nadchodzi następna pora roku. Nie czuję braku Twojej osoby. W końcu nasz kontakt był minimalny. Gesty,słowa,uczucia na wymarciu....



lipiec28

Muskatowe łzy.

dodano: 28 lipca 2016 przez NocnaOdyseja


 Rankiem piję kawę ze znakomicie spienionym mlekiem.Czy słodzę? Tak,prawie niepostrzeżenie wpada tam kilka kropel moich łez.Moje nierozplątane myśli owijają moje serce za dnia i nocy. Nasączone przesadną ilością smutku i żalu.Wieczorem staram się schłodzić moje zaczerwienione policzki Metaxą z kilkoma kostkami lodu. Jesteśmy od siebie oddaleni tysiące kilometrów.A...



kwie.24

Wystudzenie.

dodano: 24 kwietnia 2016 przez NocnaOdyseja


 Minęło trochę czasu i przyszła potrzeba przelania myśli na litery. Juz minimalnie boję się godziny szóstej nad ranem. Nie nasłuchuję nocnych dźwięków. Nie wyglądam zza firanki na zamoczone w ciemności domy sąsiadów. Dźgnąłeś sztyletem w swoją rodzinę. Niewiele miałeś dla nas czasu. Niewiele chciałeś go mieć, diametralna różnica. Pamiętasz parę szczegółów...



grudzień20

Ślady na śniegu.

dodano: 20 grudnia 2015 przez NocnaOdyseja


 Wypełniona dozą wzruszenia i chyba jakiegoś niespełnienia piszę....Piszę na 4 dni przed świętem pustego nakrycia na stole. Owinięta szczelnie kokonem wydarzeń rozsypuję się niczym puzzle rzucone bezwiednie o ziemię. Sama muszę się poskładać. Tyle,że wydaje mi się, iż jeden z puzzli trzyma niewidzialna dłoń. Schronić się pod skrzydłami Anioła. Delikatność piór,...



paździe.31

Nicość mistycyzmu.

dodano: 31 października 2015 przez NocnaOdyseja


Będąc w szkole średniej dzień 1 listopad miał dla mnie mnóstwo mistycyzmu. Żywy ogień zapalony na knotach zniczy, ciężki zapach chryzantem, ciemność i błagalna modlitwa. Muszę nawet przyznać, że darzyłam ten dzień sympatią. Od momentu, gdy pod marmurową płytą spoczywa ciało mojego ojca czuję to inaczej. Pojawia się chęć poznania odpowiedzi na pewne pytania. Odpowiedzi...



paździe.27

Kadzie gorzkiej pomarańczy.

dodano: 27 października 2015 przez NocnaOdyseja


 Usłyszałam ostatnio, ze istnieją w naszym życiu braki,których nigdy nie będziemy w stanie zaspokoić. Ani my,ani Ci,których los nam dostarczył pod rękę. Człowiek tak naprawdę nie może być nigdy niczego pewien w stu procentach. Stuprocentowa,taka powodująca wrzenie krwi w żyłach może być tylko świadomość zejścia z tego świata.Nie znamy miejsca,ani czasu,ale na pewno...



wrze.13

Uginać się,ale nie łamać.

dodano: 13 września 2015 przez NocnaOdyseja


 Samoloty niejednokrotnie przelatują nad moim domem. Coraz częściej pragnę znaleźć się w środku jednego z nich. Zastanawiam się jacy ludzie są na pokładzie, gdzie podążają i o czym marzą na wskroś swojej duszy. Poleciałabym w inne miejsce.Takie oderwanie od powszedniego miejsca egzystowania. Nie musiałabym znać kierunku lotu. Po prostu być w przestrzeni,a potem...



sierpień8

Schody ku ogrodowi....

dodano: 8 sierpnia 2015 przez NocnaOdyseja


 Upał powala o beton. Nie mogę spać,nie mogę myśleć racjonalnie,nie mogę czuć tak, jak chcę. Chciałabym usiąść na schodach wychodzących w stronę ogrodu. Butelka czerwonego wytrawnego.Doskonale schłodzonego. Brzęk szkliwa. Rozmowa.Pełna szczerości,wzruszenia,śmiechu. Do wschodu słońca.Nad nami niebo pełne gwiazd. Księżyc ukazuje drugie dno naszych dusz. Kochać to...